Get Adobe Flash player

"Pomyślcie, to nic nie boli."

Listopad 2017
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Dzisiaj 80

Wczoraj 314

Miesiąc 5800

Wszystkie 13262

W środę 30 marca klasa 2 h gościła Instruktorów Tłumaczy-Przewodników z Zachodniopomorskiej Jednostki Towarzystwa Pomocy Głuchoniewidomym, Danutę Kłaczyńską i Piotra Pawlaka. Otrzymaliśmy trzygodzinną lekcję tolerancji oraz elementarnej wiedzy z zakresu surdo i tyflopedagogiki.

Obejrzeliśmy różne typy aparatów słuchowych. To ciekawe doświadczenie zobaczyć z bliska i móc dotknąć aparat, który pomaga lepiej słyszeć. Dzięki symulatorom wad wzroku (okulary), zobaczyliśmy jak widzą otaczający nas świat osoby z rożnymi uszkodzeniami wzroku. Zakładając na uszy specjalne słuchawki a na oczy opaski straciliśmy na chwilę dwa podstawowe zmysły, słuch i wzrok. Zajęcia w symulatorach oraz zjedzenie w nich śniadania, uświadomiły nam jak ważną rolę w codziennym życiu pełnią nasze zmysły. Bez wzroku i słuchu poczuliśmy lepiej smak naszych kanapek.

 

Obejrzeliśmy film przedstawiający codzienne życie głuchoniewidomego, pana Henryka z Nowogardu. W filmie były różne sprzęty, których nigdy wcześniej nie widzieliśmy. W czasie zajęć mogliśmy je poznać, zobaczyć jak działają, do czego służą i jak pomagają w codziennym funkcjonowaniu osobom niepełnosprawnym. Uzyskaliśmy odpowiedzi na wszystkie pytania nawet te najdziwniejsze J Poznaliśmy: zegarek oraz termometr głośnomówiący, brzęczyk do szklanki ( dzięki niemu niewidomy może sam zrobić herbatę), maszynę brajlowską, książki z pismem brajla, specjalny portfel na pieniądze, karty do gry z powiększonym drukiem i znakami brajla, metkownice do podpisywania brajlem sprzętów domowych i szafek, planszę do gry w kółko i krzyżyk, łączniki do skarpetek w praniu, szukacz zgubionych kluczy. Zobaczyliśmy też prawdziwą białą laskę, którą posługują się niewidomi. Mogliśmy zobaczyć jak się jej używa pochodzić z nią, poskładać i schować do kieszeni.

Uczyliśmy się alfabetu języka migowego i przeprowadzania niewidomych przez pasy na jezdni. Jednak największe wrażenie zrobiło na nas doświadczenie „ Nic nie widzę, nic nie słyszę” – okazało się, że cisza nas przeraża, wykonywane ruchy są spowolnienie a znana nam doskonale klasa stała się obcą, nieznaną planetą. Dziękujemy za niezwykłe spotkanie.

 Katarzyna Karpina