Get Adobe Flash player

"Pomyślcie, to nic nie boli."

Listopad 2017
P W Ś C Pt S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Dzisiaj 122

Wczoraj 258

Miesiąc 6384

Wszystkie 13846

Adaptacja to przystosowanie się dziecka do nowego środowiska, do nowych sytuacji, warunków, z uwzględnieniem i zaspokojeniem jego potrzeb. Pierwsze kontakty dziecka ze środowiskiem przedszkolnym często wiążą się z silnymi,

negatywnymi przeżyciami emocjonalnymi, zarówno dla dziecka, jak i dla jego rodziców.

Pobyt dziecka w przedszkolu wymaga od niego podporządkowania się narzuconej mu organizacji życia, przestrzegania reguł i norm współżycia w grupie. Dziecko musi pogodzić się z brakiem intymności, z przebywaniem w gwarze, a nawet hałasie kilka godzin dziennie. Małe dziecko przez pierwsze dni pobytu w przedszkolu jest zdezorientowane, nie wie z kim nawiązać bliższy kontakt emocjonalny i kto będzie zaspokajał jego potrzeby. Związane dotąd silnie z matką, a pozostawione w nieznanym mu środowisku przeżywa lęk, ma poczucie braku kontroli nad tym, co się z nim będzie działo w przedszkolu.

Rozstanie z rodzicami jest dla dziecka trudne, gdyż trzylatek nie rozumie jeszcze pojęcia czasu i przestrzeni. Dziecko widząc wychodzącego z sali rodzica myśli, że ten nigdy już po niego nie wróci, że zostało pozostawione samo w obcym miejscu, wśród obcych dzieci i dorosłych. Dziecku czas upływa powoli, jest wypełniony strachem i niepewnością. Chcąc zmniejszyć, czy wyeliminować te uczucia trzylatki chcą przebywać blisko siebie i jeżeli jedno płacze, pozostałe także szlochają. Na każdy ruch drzwi dzieci reagują nadzieją, że zobaczą w nich swojego rodzica, który zabierze je do domu. W chwili rozczarowania płacz nasila się jeszcze bardziej. Dla pewności siebie ściskają w rączkach przyniesioną z domu ulubioną zabawkę, kocyk, poduszeczkę lub pieluszkę. Zwykle te objawy rozpaczy ustępują stosunkowo szybko, niekiedy, po kilku dniach, a z reguły po miesiącu, lub dwóch.

Dramat rozstania z najbliższymi skutecznie blokuje poznawanie nowego środowiska i zaadaptowanie się do nieznanych warunków. Dziecko jest tak skoncentrowane na swych emocjach, że nie zwraca uwagi na otoczenie i możliwości rozwojowe, jakie ono mu stwarza. Dlatego trzylatek nie zwraca uwagi na to, co znajduje się wokół niego i czasami nie jest w stanie zainteresować się chociaż na chwileczkę nową zabawką. Cały jest skoncentrowany na tym, aby opanować swe emocje. Ponieważ nie interesuje się otoczeniem, jest ono przez długi czas dla niego nowe, obce i niezrozumiałe.

Dodatkowo dziecko trzyletnie ma kłopoty w słownym porozumiewaniu się, zwłaszcza z osobami obcymi. W domu dorośli znakomicie rozumieją jego gesty, mimikę i inne zachowania. W nowym środowisku dziecko czuje, że dorośli i inne dzieci nie orientują się w tym, co chce ono przekazać. Na dodatek nie rozumie, czego się inni po nim spodziewają. Wzmaga to dziecięcy lęk.

Dzieci wyjątkowo często i długo rozpaczają, gdy muszą w przedszkolu jeść i spać. Są to bowiem sytuacje domowe, gdy najbliżsi w specjalny sposób zajmują się dziećmi, a inaczej jest w przedszkolu. Dziecko musi zasnąć w miejscu silnie kojarzonym z zaburzeniem poczucia bezpieczeństwa, a do snu kładzie je obca osoba, na dodatek czyni to inaczej niż w domu. Muszą dokładnie poznać ceremoniał układania się do snu, a potem budzenia się, aby te lęki ustąpiły.

Sytuację dziecka pogarsza to, że w zakresie samoobsługi jest ono zdane na dorosłego. Nie potrafi skorzystać z obcej łazienki, nie umie się rozebrać, ani podciągnąć majtek. Jest to niemały problem, gdyż wystraszone dziecko słabo kontroluje trzymanie moczu. Majtki są mokre, nie potrafi o tym powiedzieć, a sam nie może sobie z tym poradzić.

Dodatkowo najprawdopodobniej to w przedszkolu dziecko po raz pierwszy spotyka się z sytuacją kierunkowych wymagań. Wcześniej w domu rodzice byli szczęśliwi gdy dziecko czegoś się samo nauczyło np. siadać na nocnik. W przedszkolu silnie rozbudowany jest system oczekiwań wobec dziecka. Kierunkuje się jego naukę oraz wychowanie i nastawia się na osiągnięcie pewnego rezultatu.

Dziecko wchodzące w grupę przedszkolną powinno mieć opanowane podstawowe czynności samoobsługowe, czyli samodzielnie jeść łyżką, myć ręce, znać czynności higieniczne przy załatwianiu potrzeb fizjologicznych, zdejmować i zakładać podstawowe części garderoby, rozpoznawać swoje rzeczy wśród innych, wycierać nos, znać swoje imię i nazwisko, a także poruszać się bezpiecznie po schodach przy poręczy.

Aby złagodzić trudności i lęki pierwszych dni w przedszkolu, między innymi zorganizowanie przez rodziców tak czasu, ażeby przez pierwsze dni uczęszczania dziecka do przedszkola, odbierać je w miarę wcześniej, początkowa przed leżakowaniem, a później po leżakowaniu. Jest ono bowiem dla dzieci dodatkowym stresem, gdyż wiele z nich już nie śpi w domu. Dobrze jest, aby dziecko przychodziło do przedszkola ze swoją ulubioną maskotką, która stanowi pewnego rodzaju łącznik między dzieckiem, a środowiskiem domowym i zapewnia mu namiastkę poczucia bezpieczeństwa.

Ważną rolę odgrywa również odpowiednie zorganizowanie samego odprowadzania dziecka do przedszkola. Powinno się to odbywać w spokoju, bez niepotrzebnego pośpiechu, pokrzykiwania na zbyt wolno poruszające się dziecko, bo to dodatkowo wzbudza u niego napięcie i zdenerwowanie. Pożegnanie z dzieckiem powinno być krótkie, bez nadmiernego przedłużania, bowiem zdarza się tak, że rodzic wprowadzi dziecko do sali, stoi jeszcze długo w drzwiach, lub też, co gorsze woła swoją pociechę, ażeby jeszcze raz dało buziaka. Wtedy pojawia się chwila zwątpienia u dziecka, czy na pewno zostaje ono w bezpiecznym miejscu. Dziecko nie może widzieć u rodziców zdenerwowania, rozpaczy, przerażenia koniecznością pozostawienia jego osoby pod opieką innych. Okazywanie dziecku własnych negatywnych stanów emocjonalnych pobudza je jedynie do większego napięcia i lęku. Nie należy również z powodu płaczu przy rozstaniu zabierać dziecka do domu, bo jak spróbuje tej taktyki raz, to będzie ją powtarzało i w ten sposób jedynie utrwala się u dziecka nawyk ,,szantażowania emocjonalnego” rodziców dla zaspokojenia własnych oczekiwań i dążeń.

Przygotowanie dzieci do rozstania z rodzicami, to zadanie bardzo ważne i jednocześnie trudne. Akceptacja przez dziecko nowej rzeczywistości przedszkolnej, zależy bowiem w dużej mierze także od akceptacji i pozytywnego nastawienia rodziców. Jeśli rodzice akceptują wychowawców, ich metody pracy i samo przedszkole, to zwiększa się również akceptacja nowej sytuacji przez dziecko. Rodzice nie powinni straszyć dziecka przedszkolem, ale spokojnie, przystępnie dla dziecka wyjaśnić, dlaczego będzie musiało chodzić do przedszkola. Należy dużo rozmawiać o przedszkolu, opowiadać o zabawach z kolegami, aby wzbudzić w dziecku ciekawość i chęć poznania nowego otoczenia. Ważne jest przedstawienie pozytywnego, ale niezbyt wyidealizowanego obrazu przedszkola. Sprawdzonym sposobem jest wybranie się z dzieckiem na zakupy, aby wspólnie wybrać wyprawkę do przedszkola, pozwolenie dziecku na wybór kapci, piżamki.

Jeżeli maluch przebywa wyłącznie z rodzicami, nie rozstaje się z nimi na co dzień, powinno zostawać na kilka godzin u dziadków lub znajomych w miarę możliwości, ażeby przedszkole nie kojarzyło mu się z pierwszym długim rozstaniem.

Ważne jest, aby do minimum zredukować inne stresy niezwiązane z przedszkolem, tak by na czas pierwszych tygodni w przedszkolu wyłączyć większe wrażenia czy życiowe zmiany, na przykład przeprowadzki, dłuższą nieobecność rodziców w domu, pobyt w szpitalu, złe doświadczenia z opiekunką. W takich przypadkach należy podwójnie zadbać o zaspokojenie potrzeb dziecka, szczególnie tych emocjonalnych.

Pierwszy miesiąc w przedszkolu z pewnością nie będzie należeć do łatwych. Jednakże z czasem przy wsparciu rodziców, maluszek zacznie odzyskiwać pewność siebie, a przedszkole przestanie być już złem koniecznym.

 

Literatura:

1. E. Gruszczyk – Kolczyńska, E. Zielińska „Wspomaganie rozwoju umysłowego trzylatków i dzieci starszych wolniej rozwijających się”.

2. J. Lubowiecka „Przystosowanie psychospołeczne dziecka do przedszkola”.

3. L. Marszałek, „Wiek przedszkolny, rozwój i zaburzenia”.